Odetchnąłem,
Żyć zacząłem
Powiewami kwiecia — róż!
Bywaj zdrowa!
Smutne słowa,
Ledwiem ujrzał, — żegnam już.
Com tu przeżył,
W com tu wierzył,
Nieskalane niosę w świat.
Marzeń sploty,
Łzy tęsknoty
I nadziei blady kwiat.
I twe lico,
Krasawico,
Promień oczu, uśmiech twój,
Z twego czoła
Blask anioła,
Dla mych piersi nowy strój.
Bywaj zdrowa!
Smutne słowa,
Ledwiem ujrzał, — żegnam już!
Żyj szczęśliwa,
Urodziwa,
Pośród woni — kwiecia róż.