Harfo moja bukszpanowa!
Wisieć będziesz na topoli,
Kiedy w liściach ciche słowa
Poszeptywa wiatr powoli.
Niech po strunach wiatr figlarnie
Poszwargoce tony skoczne,
Ja tymczasem na tej darnie
Złożę głowę i wypocznę.
Lecz, ot chmura! — z poza lasu
Łoskot deszczu zdala warczy.
Umykajmy — ach, do wczasu
Jeno krótka chwila starczy!