CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaMarian Gawalewicz

Marian Gawalewicz · Modernismo

Obrazki z Wenecyi

polaco

Jeszcze mi się śnią po nocy

Szmaragdowe Adryi tonie,

I San Marco, i Piazetta,

I Giulietta na balkonie.

Jeszcze widzę dwie kolumny,

Z jednéj skoczyć chce lew dziki, —

Przy katedrze, dziwie świata —

Dwa kamienne wykrzykniki....

Z drugiéj rycerz patrzy w zbroi

Na potulnym krokodylu —

Że jest świętym Teodorem

Wiedzą o nim od lat tylu;

Wiedzą o nim że w Wenecji

Świadczył dotąd łask bez liku —

Frontem zwrócił się ku miastu,

Tyłem zaś do Adryatyku.

Między dwoma kolumnami

To niewieścich wdzięków szranki —

Czarne róże tu o zmroku,

Smagłe błądzą Wenecjanki.

Chodzą krokiem wolnym, długim,

Przy muzyki włoskiéj dźwięku,

Z gołą głową, lecz w mitynkach,

Z bukiecikiem kwiatów w ręku.

Chodzą, błądzą, niby cienie,

Z fosforycznym blaskiem w oku,

Błyszczą tylko czarne oczy,

Białe zęby błyszczą w zmroku....

Czasem ci się wyda prawie,

Że ten fior del Paradiso

Drugie zęby ma w źrenicach,

Które cię spojrzeniem gryzą.

Czasem taki cię owionie

Parny powiew, jak sirocco,

Kiedy spojrzysz przy spotkaniu

Wnuczce dożów oko w oko....

Szedłbyś za nią przez Piazettę

I przez ciasnych ulic skręty,

Na kraj miasta, na kraj świata,

W gór przepaście, w mórz odmęty.

Szedłbyś za nią do gondoli,

Szepcąc ciągle: io t’amo,

Gdyby nie szła właśnie z innym,

Albo gdyby nie szła z mamą.

A ten inny przypomina

Apeniny, zbóje, noże,

Mama zaś, gdy nie jest wiedźmą —

To nią jeszcze zostać może.

Ani poznasz z jéj wyglądu,

Z popękanéj w zmarszczkach twarzy,

Że dzień cały na oliwie....

Ryby, a nie ludzi smaży.

Córa za to, jak syrena

Z Adrjatyku wyszła piany,

Trochę zmięty ma garnitur

I włos trochę zaniedbany....

Fraszka!... wszakże tu w Wenecyi

Cały efekt jest w ruinie —

Po kanale z modrą falą

Wyrzucone śmiecie płynie....

Każdy pałac, jak rudera

W gruz się sypie i rozpada —

Lecz w tych ścianach marmurowych

Skamieniała tkwi ballada....

W księżycową noc czarowną

Średnich wieków wstają mary,

I odmładza się Wenecya,

A w niéj każdy pałac stary.

A z pałaców ciemnéj głębi

Śpiew się nieraz wyrwie z łona,

Jak zbudzony jęk tajemny,

Co w posągach grał Memnona.

W srebrnych blaskach do okoła

Morze i Wenecya tonie, —

Sto balkonów, a gdzie spojrzysz,

Siwy doża na balkonie....

W lśniącéj czapce z złotogłowiu,

W purpurowéj szacie stoi....

A na dole, na gondolach

Tłum lutnistów lutnie stroi.

I miłosna pieśń omdlewa

Na sennego morza fali, —

Słuchaj luba: ten, co śpiewa,

Dogaressy wdzięki chwali....

Cisza.... księżyc.... łódź zakryta,

Tajemniczy cień się snuje,

Po kanale gondoliere

Głuchém wiosłem fale pruje....

A w gondoli szepty ciche,

Pocałunków słychać echa....

Rozespany wioślarz ziewa,

Tłusty księżyc się uśmiecha....

Tłusty księżyc sybaryta,

Zblazowany cynik stary!...

Nie dbaj luba — łódź zakryta,

Noc i miłość rzuca czary....

Wioślarz będzie tak, ziewając,

Pruł do świtu mórz głębinę,

On miłości płatny świadek —

Bierze lira za godzinę!...

Sigue explorando

Por su autor
Marian Gawalewicz · 95 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← O świcie (Gawalewicz, 1889)Pamięci J. I. Kraszewskiego (Gawalewicz, 1889) →

Expediente

Autor
Marian Gawalewicz
Título
Obrazki z Wenecyi
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-obrazki-z-wenecyi--marian-gawalewicz-861cd5
Cita recomendada
Marian Gawalewicz, «Obrazki z Wenecyi», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-obrazki-z-wenecyi--marian-gawalewicz-861cd5.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.