Zalecał się gość jeden cicho gospodyniej,
Gospodarz z drugiej strony, mąż jej siedział przy niej.
Wnet może przepomniawszy swego podla siebie,
Odpowiedziała głosem: trudno, bych ja ciebie
Miłować miała, zwłajsca człowieka obcego,
Wszak namniej nie miłuję i męża własnego.