Serce mi zbiegło, a niewiem inaczej,
Jedno do Hanny, tam bywa naraczej.
Tom był zakazał, by nie przymowała
W dom tego zbiega, owszem wypychała.
Pójdę go szukać, lecz się i sam boję
Tam zostać. Wenus! powiedz radę swoję.
Poetósfera › La Biblioteca › Jan Kochanowski
Jan Kochanowski · Renacimiento
polaco
Serce mi zbiegło, a niewiem inaczej,
Jedno do Hanny, tam bywa naraczej.
Tom był zakazał, by nie przymowała
W dom tego zbiega, owszem wypychała.
Pójdę go szukać, lecz się i sam boję
Tam zostać. Wenus! powiedz radę swoję.
← O gospodyniej (Kochanowski, 1883)O Hektorze (Kochanowski, 1803) →
ws-pl-o-hannie-kochanowski-1857--jan-kochanowski-909861Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.