Albo Staś, albo Gąska, przedsię ktoś nie mądry,
Częstował panią (niewiem iako to rzec) iądry.
Trafił się tam do tego, co iey też rad służył,
Ale ieszcze był tego bytu z nią nie użył.
Uyźrzawszy, poszedł nazad: błazen za nim z lochu,
Nie gniewaycie się, będzieć i wam Panie Włochu.