Rozumiejąc, że będzie towarzyszów bawił,
Niedźwiedź według zwyczaju nic do rzeczy prawił;
Znudzeni temi bajki gdy wszyscy drzymali,
Gniewał się wilk na liszkę, że niedźwiedzia chwali.
Rzekła liszka: Mnie idzie o ochronę skóry,
Niezgrabną ma wymowę, lecz ostre pazury.