Nasza wioska taka śliczna,
Że piękniejszej niema w świecie!
Każdy kącik nam tu znany,
Każda chata, każde dziecię.
Na pagórku chata stoi,
Srebrna rzeka płynie w dole,
A za chatą sad zielony,
A przed chatą dwie topole.
Pod wrotami w swojej budzie
Siedzi Burek, stróż domowy,
A w stajence rżą koniki,
A w oborze stoją krowy.
Na podwórku ptactwo chodzi,
Kaczki, kury i kurczęta,
Dwa koguty i pan indyk,
Sztuka dumna i nadęta.
Co niedziela, kiedy rankiem
Na modlitwę dzwonek woła,
To jedziemy parą siwków
Z rodzicami do kościoła.
Bór sosnowy duma w dali,
Jak staruszek siwobrody,
Tam na grzyby biegniem rano,
Na orzechy lub jagody.
W łąkach rosną cudne kwiaty,
Niezabudki i sasanki,
Hej! zrywamyż je, zrywamy
Na bukiety, na równianki.
A gdy przyjdzie letnią porą
Dożynkowy czas wesoły,
Żytem, owsem i pszenicą
Napełniają się stodoły.
W naszej wiosce dni nam błogo
Pod opieką płyną Boską.
Ach, kochamy cię serdecznie,
Ty rodzinna nasza wiosko!