CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaMoschos

Moschos · Medieval

Nad brzegiem morza (Moschos, 1895)

polaco

Gdy od podmuchu wiatru się rusza

Morze sinawe bez drżenia,

Przynętę czuje trwożna ma dusza;

Ku sobie tęskne marzenia

Toń gładka z większą przyciąga siłą

I ziemia już mi niemiłą.

Lecz gdy zaryczą szare bezdenie,

Łukiem się morze przelewa,

Piana i fale straszne szalenie

Huczą — na ziemię i drzewa

Wtedy spoglądam, odwracam oczy

Od morza topieli słonéj,

Wtedy cień gajów i lud uroczy

Miły, bo choć wiatr szalony

Dąsa się, limba dźwięcznie szeleści.

Och, biedny żywot pędzi rybołów,

Któremu łódka jest chatą,

A ryb tułaczych omylny połów

Za trud na morzu zapłatą.

Wolę sen słodki pod gęstym klonem,

Słuchając szmeru strumyka

Blizkiego, co się mile pomyka,

Nie trzęsąc łonem wzburzonem.

Sigue explorando

Por su autor
Moschos · 10 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Miłość za miłośćNarzekania za Bijonem →

Expediente

Autor
Moschos
Título
Nad brzegiem morza (Moschos, 1895)
Lengua
polaco
Época
Medieval
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-nad-brzegiem-morza-moschos-1895--moschos-135d57
Cita recomendada
Moschos, «Nad brzegiem morza (Moschos, 1895)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-nad-brzegiem-morza-moschos-1895--moschos-135d57.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.