„Czego się, dąbrowo, smucisz,
Powiédz czemuś tak żałosna?.
Choć pogodna w koło wiosna,
Ty z wichrami wciąż się kłócisz?
Usłysz słowo wędrownika,
Odpowiédz, dąbrowo dzika!”
— „Jakże nie mam być żałosna,
Jak z wichrami się nie kłócić?
W koło piękna, miła wiosna,
Ja się tylko muszę smucić.
Już od dawna siostry moje
Swiéżą szatą się okryły:
Ja tylko bez liści stoję,
Odkąd skryłam te mogiły.
A gdy chmury, ciepłą nocą,
Od księżyca się ozłocą:
W koło brzmią słowików dźwięki —
U mnie tylko z mogił jęki!”