Młody, odważny Minstrel, z dźwięczną harfą swoją,
Z orężem, którym ojciec gromił nieraz wrogów,
Tam gdzie waleczni kraju mściciele się zbroją —
Z rodzinnych pospieszył progów!
«Naddziadów moich ziemo!» rzekł bard rozczulony,
«Choć świat cały na ciebie wzniesie broń zuchwałą,
«Ten oręż jeszcze błyśnie dla twojej obrony,
«Ta harfa zabrzmi twą chwałą!
Śród bitwy, w ręce wrogów dostał się bard śmiały,
Lecz wróg próżno go zmuszał by cześć jego śpiewał —
Już struny dźwięcznej harfy więcej nie zabrzmiały:
Własną je ręką pozrywał!
«Nie splamią cię kajdany! zawołał z zapałem,
«Ty, coś do boju w lepszej zachęcała doli,
«Harfo, na której wolnym rodakom śpiewałem,
«Nigdy nie zabrzmisz w niewoli.»
Warszawa, 1830.