Gdy w dumaniu pogrążony
Drzemię z cicha, sen uroczy,
Widzę w dali, w ciemnej dali
Piękne, jasne, modre oczy,
Ody w przyjaciół miłych gronie
Czas upływa mi ochoczy,
W pośród gwaru i swawoli
W dali widzę modre oczy,
Gdy wśród żalu i zawodu
Łza tajemnie lica moczy,
Łzą współczucia napełnione
Widzę w dali modre oczy.
I młodości dawne chwile
Sen odnawia mi uroczy,
Gdy wskróś duszę przenikają
Z dala owe modre oczy.
Oczy moje, drogie oczy,
Jasne gwiazdy poza chmurą!
Niech wasz blask mi będzie sterem
I oświeca noc ponurą!