Wszechmogący Boże,
Któryś stworzył morze,
góry i doliny
i polskie równiny!
A na tej równinie
stara Wisła płynie,
wpada aż do morza,
gdzie wieczorna zorza,
tam się w morzu żali
na chciwych Moskali,
co ojczyznę wzięli,
nas wielce skrzywdzili.
Krzywda to nielada! —
każdy to powiada,
bo ją rozdzielono,
w niwecz obrócono.
Cóż nam czynić trzeba?...
Błagać Boga z nieba!
On to wszystko sprawi,
Ojczyznę nam zbawi!