CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaAleksander Fredro

Aleksander Fredro · Romanticismo

Modlitwa (Fredro)

polaco

Boże miłości! Boże stworco swiata,

Którego ręka uciechy mnogiemi,

Krótki bieg życia naszego przeplata!

Sprawco radości i sczęścia na ziemi,

Czysty to promień twey wiecznéy istności, 5

Wskazał mi przyiaźń i czucie miłości!

One to w sercu moim zasczepione

Dały mi poznać naysłodsze roskosze,

Ich to natchnieniem głosy me wzmocnione,

Do Ciebie Boże naypokorniéy wznoszę! 10

Tę co czci, kocha, wielbi moia dusza,

Blogosławieństwem obdarzay obficie,

Niechay zmartwienie Jey doli niewzrusza,

Którém Smiertelnych otoczone życie —

Opatrzność Twoia, ta co cnotę broni, 15

Niechay od złego zawsze ią zasłoni. —

Niech piérwszy promień pogodnego słońca,

Roskosz Jéy oczom oswiéca i sprawia,

Niech i ostatni dotykaiąc końca,

Usmiech radości w Jéy twarzy zostawia. 20

Niech z dni Jéy, każdy, spokoynie upływa,

Iak cichy strumień co swe wody sklniące,

Z czystego zrodła obficie dobywa,

I zwolna snuie po kwiecistéy łące —

A równie gaiom, których z każdéy strony 25

Siła odwraca pęd wichrów szalony,

I nurt przeyrzysty męcić niedozwala,

Twoia opieka Boże móy i Panie!

Niech od niéy pocisk niesczęścia oddala,

I zawsze dla niéy troskliwą zostanie. — 30

Gdy będzie w znoiu, miłosierne dłonie

Swoim zwyczaiem podaiąc niedoli,

Lub wsparcie niosąc, niech Zefir Jéy skronie,

Chłodzącém tchnieniem osusza powoli, —

Niechay w upały zielonych drzew cienie 35

Nad nią wstrzymuią słoneczne promienie. —

Ieśli strudzona spocząć potrzebuie,

Wskaż Jéy kwiatami ubarwione łoże;

Ieśli pragnienie mdli usta i truie,

Wskaż Jéy zdróy czysty, nayłaskawszy Boże! 40

Zesyłay podczas słodkiego uspienia,

W tę piękną duszę lube snów piesczoty;

Chciéy zaś prowadzić w chwili Jéy ocknienia,

Od miłych marzeń do miłéy istoty —

I iak codziennie Nieba kwiaty roszą, 45

Ty Jéy uczucia napełniay roskoszą!

Boże! niedozwól aby wdzięczne lice,

Zmarsczyły kiedy troski i kłopoty;

Aby łza bolu zacmiła zrenicę,

Która zwierciadłem dobroci i cnoty. — 50

Ieśli dla życia drogiego obrony,

Własne poswięcić, własne trzeba stawić,

Mnie tylko Boże wskaż, prowadź w te strony,

Sczęściem iest umrzeć aby ią wybawić! —

A po dni naszych skończonym iuż biegu, 55

Racz nas połączyć na wszech światów brzegu,

Abyśmy mogli na łonie wieczności,

Duszę nayswiętszą przyiaznią napawać,

I bydź w téy czułéy i miłéy pewności,

Nazawsze z sobą, nazawsze zostawać. — 60

Sigue explorando

Por su autor
Aleksander Fredro · 191 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Miły deszczyk...Modlitwa moja →

Expediente

Autor
Aleksander Fredro
Título
Modlitwa (Fredro)
Lengua
polaco
Época
Romanticismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-modlitwa-fredro--aleksander-fredro-acc18a
Cita recomendada
Aleksander Fredro, «Modlitwa (Fredro)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-modlitwa-fredro--aleksander-fredro-acc18a.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.