Z Tersytem Zoil poszli o lepsze:
Kto z nich drugiego słodziej pochwali.
Lecz nic słodkiego nie dokazali —
Bo sobie w oczy rzucali pieprze.
Więc, gdy szło o to: kto kogo przeprze —
Z tej walki oba nie wyszli cali.
Lecz dwaj pisarze, gdy zwiedli śmiało
Bój: kto z nich groźniej drugiego zgani,
To, przy kieliszku, w sposób dość tani
Spór załatwili, i wyszli z chwałą —
Bo się w zbliżeniu tem pokazało:
Że są we wspólne bractwo wpisani.