Gdy nam od Niebios bujny deszcz pada,
Choć światłość dniowa
W mgłach się nie chowa —
Wtedy prostacza mówi gromada:
Że to, w promieniach, smutna i blada
Płacze Królowa.
W rolę, zwiędniałą przez dnia gorąco,
Śle z Rajskiej bramy
Swych łez balsamy —
Więc nas w Dzień Sądu precz nie odtrącą,
Bo my, nad nami w Niebie płaczącą
Królowę mamy.