Jest i ten godny słynąć w dalsze lata,
Którego umysł żebraczy,
Tem się jedynie odznaczy,
Że w cztery wiatry święty pył rozmiata.
Więc, niech się święci próżność Herostrata —
Gdy już nie można inaczej.
Bezwiednie ona Wiary nam przyczynia.
Bo z niej potomność się dowie:
Że tam, gdzie dzikie pustkowie
W gruz i w rozbite iskrzy się naczynia,
Kiedyś, istniała świątynia,
W której mieszkali Bogowie.