Gdy mówię, czując szron u czoła:
Że lat mam tyle a tyle —
To osobliwie się mylę.
Owszem — tych lat już nie mam zgoła —
Bowiem któż mieć napowrót zdoła
Coś, co już w mgle jest i w pyle.
Mam tylko przyszłość tajemniczą
Lat, których nie wiem jest ile,
Ni nawet wiem: czy te chwile
Stratą mi będą, czy zdobyczą? —
I te już inni za mnie zliczą,
Siedząc na mojej mogile.