CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaTomasz Kajetan Węgierski

Tomasz Kajetan Węgierski · Ilustración

Lasek (Węgierski, 1888)

polaco

Zarzekłem się prawdy mowić,

Będę sobie pisał bajki:

Już mnie nikt nie potrafi za słowo ułowić

Nie rozgniewam kokietki, ni wstrętnéj niedajki.

Bo mnie też djabeł sam musiał odurzyć!

Nikt mię do tego nie pędził

Ażebym prawdę gawędził,

Gdyż pożyteczniéj jest kadzidło kurzyć.

Ale się uspokójcie, już tego nie będzie;

Odtąd wszystkich będę chwalił,

Do wszystkich perory palił,

Jak bernardyn po kolędzie.

Przedtém mnie to kosztowało

Niesprawiedliwą dać pochwałę komu:

Na to uważałem mało,

Że kto brał zaszczyt z rycerskiego domu.

Ale każdy mędrszy z wiekiem

Sposób myślenia odmieni,

I tego wielkim być powiada człekiem,

Kogo wewnętrznie nie ceni. —

Na jednéj wielkiej łące

Wzrastał sobie gaik młody,

Choć liczył drzewek tysiące,

Nie wszystkie jednakowéj mogły być urody.

Były jedne,

Których natura prostym wzrostem obdarzyła;

Drugie biedne,

Które krzywo potworzyła:

Były sosenki garbate

I olszynki sękowate,

Rzadko dąbek było widać,

Żeby się mógł na co przydać.

Pan tego lasku był tokarzem pono;

Robić mu laskę zlecono,

Którą się wiek sędziwy kiedyś miał podpierać:

Przyszedł więc drzewka wybierać.

Wszedł w gaik: dąbki proste i hoże,

Co się wartemi tego honoru sądziły,

Ani mu się ukłoniły,

Wiedząc, że ich los taki ominąć nie może.

Ale te drzewka, co były krzywemi,

Schyliły się aż do ziemi:

— „W twojej mocy, rzekły, panie,

Dziś jest nas na pniu zostawić,

Czyli przez twoje staranie

Szczęścia naszego poprawić.

Ale jakkolwiek rozrządzisz,

Pewnie nigdy nie pobłądzisz.“

— „Nie daj się zwodzić tą mową obłudną,

Rzekły mu dąbki szczerze,

Między nami wybór ci uczynić nie trudno

W téj mierze;

Twój ci pokaże rozsądek,

Które się z nas zda na laskę,

A gdy w tém przyzwoity zachowasz porządek,

Powinność swą uczynisz, nie zaś żadną łaskę.“

Rzadko się komu ambit szlachetny podoba,

Rzadko prawdziwą zasługę kto ceni;

Z mocą czynienia dobrze rzadko chęć się zeni,

Niejedna tego dowodem osoba.

Tokarza ten ton obruszył:

Pochlebną sosen ujęty przemową,

Uciął jedną ze pnia zdrową

I do roboty ją suszył.

Zaraz ją uciąwszy zoczył

Że mu się ten kij nieraz będzie krzywić;

Ale każdy swój wybór chce usprawiedliwić,

I on z niéj laskę wytoczył.

Lecz mu się na nic nie zdała,

Bo się na sęku złamała.

Dąbki zaś w cudze ręce się dostały,

Laskami ich porobiono,

I niedawno mi mówiono:

Że nie jedno na świecie ramię podpierały.

Sigue explorando

Por su autor
Tomasz Kajetan Węgierski · 113 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Kraska i sroka (Węgierski, 1915)List z Warszawy (Węgierski, 1888) →

Expediente

Autor
Tomasz Kajetan Węgierski
Título
Lasek (Węgierski, 1888)
Lengua
polaco
Época
Ilustración
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-lasek-wegierski-1888--tomasz-kajetan-wegierski-759cac
Cita recomendada
Tomasz Kajetan Węgierski, «Lasek (Węgierski, 1888)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-lasek-wegierski-1888--tomasz-kajetan-wegierski-759cac.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.