CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaAdam Naruszewicz

Adam Naruszewicz · Ilustración

Kot stary

polaco

Z bujnym pewnego domu bywalec ogonem,

Stary matus biegając za zwyczajnym plonem,

Spojrzał raz w nocy pod szafą z zaciszka,

Alić drobniuchna z dziury wyleciała myszka.

Niedawno się biedniuchna ukazała światu.

Nie skończyła myszego snadź nowicyatu,

Ani nabyła tego z doświadczenia,

Jak są kotowie wolnego sumnienia,

Którzy kędy tylko mogą,

Wywierają na myszy swą zuchwałość srogą.

Słowem, łap za nią matus w nielutośne spony.

Ona mu czyni niziuchne ukłony

I co tylko nieszczęśliwa

Dola więźniom wymowy dać może, dobywa;

Chociaż zgoła nieuczona,

Nie czytała Cycerona.

„Mości waleczny panie, sławny wojowniku,

Kątów tutejszych podstoli, strażniku!

Od którego się mocy i potężnéj broni

Żaden wróbel nie uchroni,

Cóż ci, proszę, po méj stracie?

Niewielką ja uczynię klęskę pańskiéj chacie:

Jeszczem maluchna dziecina;

Orzechowa mię nakryje łupina.

Jeszczem się nigdy nie wkradła

Ni do sera, ni do sadła;

Anim widziała półmiska,

Jak żyję, zdala i zbliska.

Jeśli kiedy ze stołu drobna okruszyna

Spadła, tom wzięła: cóż to za grzech? co za wina?

Czyliż ja przez to, że zjem ziarneczko w komorze,

Dom gospodarski wymorzę?

Wasza mość, zacny panie, bywasz wolnie wszędy;

Ściągasz mięso z talerzów, a kiełbasy z grzędy,

Tłuczesz szklanki i garnuszki,

Wylegasz się pomiędzy pańskiemi poduszki.

A przecie-ś tyle znalazł i łaski i wiary,

Że ci tego nie zganił pan Bryś, kondel stary.

Ja zaś mam ginąć w méj młodości kwiecie

Za to, co się podepce, lub co się wymiecie?

Użal się nad mym wiekiem, nad moją postacią.

Masz, wasza mość, swe dziatki, masz krewnych, masz bracią.

Zaczekaj, niech urosnę, niech trochę utyję;

Będziecie ze mnie mieli lepsze delicyje“.

Takie mowy mogłyby zmiękczyć same głazy;

Ale pan kot surowszy nad nie tysiąc razy,

Nie dał się użyć. „Milcz, zdrajczyno! — rzecze.

Już to nigdy nie uciecze,

Co mi się w garść dostało. Skąd ci to mniemanie,

Aby stary nad młodym miał politowanie?

Ja-m osiwiał, tyś z gniazda ledwo co wypadła.

Idźże mi dodawać sadła,

Smaczna potrawko, tam, gdzie twe siestrzyce.

Pełno was siedzi w téj-tu kamienice.

I ja i dziatki moje będą jeszcze miały

Z twéj familii grzeczne specyały“.

To mówiąc, mknął do saku płaczącą niebogę.

A ja cóż z téj czy bajki, czy prawdy wnieść mogę?

Oto to: że się młody kłania, prosi, trudzi,

A stare go dziadzisko próżno tylko łudzi.

1772, Zab. V, 235 — 40.

Sigue explorando

Por su autor
Adam Naruszewicz · 143 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Kościół ŚmierciMałżeństwo (Naruszewicz) →

Expediente

Autor
Adam Naruszewicz
Título
Kot stary
Lengua
polaco
Época
Ilustración
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-kot-stary--adam-naruszewicz-41ab1c
Cita recomendada
Adam Naruszewicz, «Kot stary», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-kot-stary--adam-naruszewicz-41ab1c.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.