CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaAleksander Fredro

Aleksander Fredro · Romanticismo

Jeszcze Polska nie zginęła (Fredro)

polaco

Jeszcze Polska nie zginęła,

Zagrzmiało z nad Wisły;

Okowy prysły,

Oręże błysły,

Daléj do dzieła!

Polska niech żyje!

Niech wolność żyje!

Do broni! bracia, do broni!

Do broni, do koni!

Carów stopą kraj zdeptany

Krew moskiewska niech obmyje!

Polska niech żyje!

Niech giną tyrany!

Dzwon ludów gwałt bije,

Głos święty w świat goni:

Do broni!

Do koni!

Wolność niech żyje!

Powstańcie narody,

Wywalczym swobody,

Skruszymy kajdany,

Zwalimy tyrany.

Do broni!

Do koni!

Polska niech żyje,

Wolność niech żyje!

Żegnam cię żono! żegnam was dziatki!

Hej!... dajcie rumaka,

Daremnie głos Matki

Nie woła Polaka.

Nie płacz synu, ty krwi moja,

Jeszcze słaba twoja dłoń,

Ciężka jeszcze dla cię zbroja,

Ciężka przodków twoich broń.

Strzeż komory, pilnuj roli

Może kiedy Bóg dozwoli

Wstąpić braciom w domek nasz;

Wtedy wszystko, wszystko dasz.

Lecz jeżeli srogi cios

Na swych wiernych spuści Bóg,

Niech popiołu tylko stos

Znajdzie w Polsce Polski wróg!

Tu krzesiwo, tam łuczywo,

Teraz na koń daléj, żywo!

Puszczaj rękę... nie mocz łzami —

Bóg z Wami.

Wolno, wolno, białonogi,

Już do lasu mało drogi;

Patrz przed siebie,

Ja za siebie,

Tam wzrok leci,

Gdzie ta chatka;

Tam me dzieci,

Dzieci, Matka.

Jeszcze mi dzień nie zaświtał,

Już po strudze, już po lesie

Słowa polskie echo niesie:

Stój! kto idzie? głos zapytał,

Dech ustaje w mojem łonie,

Wzrok w ciemnocie tonie;

Chcę zoczyć tego co woła,

Myślę, że ujrzę anioła.

Stój! kto idzie? po raz drugi

Powtórzyły lasy, strugi.

Polak rzekłem... Bóg to przyzna.

Hasło? Ojczyzna!

Nie znam innego;

I jak swój swego

Jeden drugiego uścisnął

I łez strumień z oczu trysnął.

Uczuciem zwalczon padłem na kolana,

A dusza światłem jutrzenki oblana,

Przy wielkim świadku na niebie

Chrzest wolności wzięła w siebie.

Wtenczas z blizkich drzew

Wzniósł się święty śpiew:

Jeszcze Polska nie zginęła,

I kosa błysnęła

W ręku polskiego rolnika.

Do pierwszego dnia promyka,

O pyłyskupołysku drogi, święty,

Byłeś nadziei promykiem.

Tobą skróś przejęty

Z radosnym okrzykiem:

Polska niech żyje!

Wolność niech żyje!

Puściłem wodze,

Spiąłem ostrogą,

Już mnie na drodze

Widzieć nie mogą.

Witaj Zygmuntów stolico!

Naszéj chwały wieczna księgo,

Nową błyszczysz dziś potęgą;

Z twych warowni działa świecą,

Opasana śmierci wstęgą

I broniona wolnych siłą

Będziesz rajem lub mogiłą.

O widoku godny Bogów,

Naród dzielny mocą woli,

Wydobyty z jarzma wrogów

Oddycha z ciężkiéj niewoli.

O uroku wolności

W pierwotnym rozkwicie;

O ty serca nowe życie,

Życie męstwa, życie sławy,

O ty dziecinna ufności

W siły własne, w świętość sprawy,

W udział świata, w pomoc Nieba,

By cię pojąć, doznać trzeba.

Doznał Polak na swéj ziemi,

Gdy w nią uderzył kajdany obcemi;

Na pierwsze brzęku po skałach odbicie,

Całe rodzaje zmartwychwstać się zdały,

W odwieczne groby powróciło życie,

Z grobów pradziady na wnuków wołały:

Brońcie Ojczyzny piersią i żelazem,

Brońcie lub gińcie z nią razem!

Próżno bagnetem granica zjeżona

Jak męczenników korona,

Próżno kajdany Tulskie kują młoty;

Zewsząd młodzieży dzielne spieszą roty:

Przyszłości nie mierzą,

Na straże uderzą,

Za sprawę kochaną

W szeregach staną.

O widoku godny Boga —

Garstka mężnych, a ćma wroga.

Chciano jeszcze pokryć lodem

Wulkan zemsty, wulkan męstwa

Lecz naród chciał być narodem

Wołał śmierci lub zwycięstwa;

Rozdarły się w końcu boki,

Wybuchnęły zdroje lawy,

Ku Litwie parły potoki,

Łuną pałał bruk Warszawy.

Stami ramion w setnym zwrocie,

Płyną, płyną nurty wrzące,

Zatrzymują wrogów krocie,

Niszczą tysiące.

I nad Dnieprem i nad Dzwiną

Już z potoków rzeki płyną;

Jeśli Bóg nam dopomoże

Wkrótce jedno będzie morze.

Bóg odwrócił swoje oko,

Upadliśmy głęboko,

Ale we krwi naszéj, krwi co tak szeroko

Po świecie spłynęła,

Anioł pocieszyciel białe zmaczał pióro

I w księdze nadziei zapisał purpurą:

Jeszcze Polska nie zginęła!

Sigue explorando

Por su autor
Aleksander Fredro · 191 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Jaskółka (Fredro)Kandydaci →

Expediente

Autor
Aleksander Fredro
Título
Jeszcze Polska nie zginęła (Fredro)
Lengua
polaco
Época
Romanticismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-jeszcze-polska-nie-zginea-fredro--aleksander-fredro-20e8ac
Cita recomendada
Aleksander Fredro, «Jeszcze Polska nie zginęła (Fredro)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-jeszcze-polska-nie-zginea-fredro--aleksander-fredro-20e8ac.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.