Jakże to pięknie, kiedy mąż dzielny
Za swą ojczyznę walczący padnie!
Gdy zaś opuści kto starą chatę,
Rodzinną ziemię, — jakże szkaradnie!
Gdziekolwiek zajdzie z ojcem i matką,
Z dziećmi i z żoną, błądząc po świecie.świecie,
Wszędy dlań wrogi, wszędy go ucisk,
Nędza i hańba sromotna gniecie.
I ród swój kala; w podłej włóczędze
Wzgarda go ściga i złorzeczenie,
Nigdzie współczucia dlań, ni litości,
Nigdzie spoczynku, nigdzie wytchnienia.