CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaAleksander Fredro

Aleksander Fredro · Romanticismo

Jakoś to będzie (Fredro)

polaco

Wzrosłeś w błogosławionéj ojczystéj krainie,

Gdzie to mlekiem i miodem, jak mówią, zdrój płynie;

Wzniosłeś świętéj Wiary warownie wspaniałe,

Tobie hymny śpiewały pokolenia całe;

Wspierałeś własnem mieniem i broniłeś siłą,

W twojéj duszy niecnoty i plamki nie było;

Ale często niestety swoim byłeś wrogiem,

Zuchwała lekkomyślność stała się nałogiem;

Na ościerz twego domu rozwarłeś podwoje,

Pasożytnych przyjaciół obsiadły cię roje;

Zbytek, wystawność miejsce gościnności wzięły,

Po nich pycha i duma jak powój się pięły.

W cieplarniach obce kwiaty w chwast się wyradzały,

A rodzinne obszary odłogiem leżały.

Z ręki, co sieje dary szczodrze i paradnie,

Jeśli jéj nie zasilasz, nic w końcu nie padnie.

Gdy się nad tobą nieba zakryły na chwilę,

Mówiłeś: Miną chmurki, jak minęło tyle.

Puszczałeś swoję łódkę bez steru i żagli;

A kiedy już przezorność do powrotu nagli,

Niepomny skał podwodnych i wirowéj fali

Rzekłeś: Jakoś to będzie, i płynąłeś daléj.

Tymczasem zaś sasiedzisąsiedzi, niegdyś przyjaciele,

Rośli w mądrość, zamożność, lecz i w chytrość wiele,

Silni i skłonni teraz do pieniackich sporów,

Jeden żądał od ciebie ponadbrzeżnych borów,

Drugi litych kopalni, kawał stepu trzeci,

Oddawna powiązane rozstawili sieci.

Bezczelną napaść zwykle odpiera się siłą,

Lecz strwonionych w nieładzie sił już dziś nie było;

Jednego z trzech przeciw dwom wezwałeś obrony,

A obrońca najpierwszy stanął z drugiéj strony;

Obdarto cię, złupiono, wszyscy byli w zgodzie,

Ale dla tego mądrym nie byłeś po szkodzie

I znowu w swojéj łódce, którą burza niosła,

Mówiąc „Jakoś to będzie“ — drzémałeś u wiosła.

I w rzeczy było jakoś, ale jakoś gorzéj,

Złe pędziło szalenie, coraz, coraz sporzéj,

Aż nareszcie niewoli chwyciły cię kleszcze,

A jednak, jednak całkiem nie zginąłeś jeszcze;

Ale, jeśli na obcym stawać będziesz targu,

Jeśli sam się nie zbudzisz z wiecznego letargu,

Nie odzyszczesz ufności silnéj w samym sobie,

Jeśli w bezwładnéj zawsze zostaniesz żałobie,

Wtenczas czeka cię tylko ponura budowa,

Na któréj ciemnéj bramie wyryte te słowa:

Hospitale incurabilium.

Sigue explorando

Por su autor
Aleksander Fredro · 191 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Jakby grzybówJaskółka (Fredro) →

Expediente

Autor
Aleksander Fredro
Título
Jakoś to będzie (Fredro)
Lengua
polaco
Época
Romanticismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-jakos-to-bedzie-fredro--aleksander-fredro-e1986a
Cita recomendada
Aleksander Fredro, «Jakoś to będzie (Fredro)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-jakos-to-bedzie-fredro--aleksander-fredro-e1986a.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.