CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJerzy Żuławski

Jerzy Żuławski · Modernismo

Introibo (wyjątek)

polaco

Tedy boży duch we śnie uderzył mnie w głowę,

a gdym oczy otworzył przelękniony srodze,

zobaczyłem przed sobą zjawisko ogniowe

i słyszałem głos grzmiący w powietrza pożodze:

„Powstań! dosyć już spałeś! oto Ja przychodzę!“

Więc porwałem się z łoża trąc oczy oślepłe

zbytnim blaskiem i widma postacią rumianą,

a gdy serce w mej piersi z przestrachu zakrzepłe

bić znów jęło, pytałem, zginając kolano:

— Co zacz jesteś, o Panie, i jakie Twe miano? —

„Jam jest ten, który jestem!“ — grzmot mi w głos odpowie —

„Jam jest źródło i ujście dziejowej powodzi,

Jam jej łoże, a moi straszni Aniołowie

wiozą globy i ludy morzem krwi na łodzi

co nie tonie, lecz nigdy brzegu nie dochodzi.

„Jam jest potop, co wszystek żywot w lot wytraca,

jam jest ogień i siarka dżdżąca na Gomorrę,

jam jest ziemi trzęsienie, jam mórz tajna praca,

które zębem spienionym gryzą skał zaporę,

jam jest orkan, a z gromów swoją chwałę biorę!

„Jam jest wicher, co zrywa kłos nieźrały plemion;

jam wędzidła zdjął dzikim koniom Batu­‑Hana,

jam szedł z burzą niszczącą u Atyli strzemion,

moją ręką ćma ludu z więzów rozkiełzana

pod gilotyn nóż kładła króla i kapłana.

„Surmy w boju ryczące grają moje imię,

i ja słońce zapalam kiedy naród ginie,

ja się jawię w burzących dział siarczanym dymie

i ja miasta kwitnące zamieniam w pustynie,

a zaprawdę, iż wszystko dobrem jest, co czynię“.

Tak głos mówił, strząsając z włosów złote strzały

w powietrze, które w krąg się paliło ogniście, —

a gdy zamilkł, jam usta otworzył struchlały,

i drżąc sercem z przestrachu, jak jesienne liście,

wyszeptałem: O Panie! co znaczy Twe przyjście?

Więc on na to: „Przyszedłem przypomnieć, że jestem,

bo snadź dzisiaj nie wiecie, chociam jest tak blisko,

że już jęczy wiatr orlich skrzydeł mym szelestem,

i już przyszłych łun dymem krwawi słońce nisko

z nieb patrzące na trupów jutrzejszych siedlisko.

Bo zaprawdę, zliczyłem wszystkie wasze zbrodnie,

gnuśność waszą, jak błoto rzuciłem na szale, —

a iż spicie, rozniecę nad wami pochodnię,

strzechy wasze jak wici okropne zapalę,

wstrząsnę ziemię i góry na płomienie zwalę!“

„Idę, ale wy głusi, nie słyszycie kroku!

Stawiam nogę, drży ziemia i walą się miasta,

wzdymam wody, ślę gromy, zimą skrócam roku;

czasem dziecię się zlęknie, poroni niewiasta,

lecz wy śpicie, choć potop wokół was już wzrasta.

A zaiste nie poślę do was dziś proroka,

by was zbudził i krwawe wam pokazał słońce,

ni komety, co rózgi rozplótłszy z wysoka

lud przeraża i wieści dni przeżytych końce,

bo niegodni jesteście, bym wam słał obrońce.

Wpadnę na was jak lwica na bezbronne stada,

wstrząsnę wami, gdy we śnie będziecie i w grzechu,

podczas uczty pijanej krzyknę na was: biada!

śmierć pokażę wam bladą śród pląsów i śmiechu

na modlitwę nie dając czasu ni oddechu...

Jerzy Żuławski.

Sigue explorando

Por su autor
Jerzy Żuławski · 18 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Do moich synówMichelangelo (Żuławski, 1908) →

Expediente

Autor
Jerzy Żuławski
Título
Introibo (wyjątek)
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-introibo-wyjatek--jerzy-zuawski-f6b315
Cita recomendada
Jerzy Żuławski, «Introibo (wyjątek)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-introibo-wyjatek--jerzy-zuawski-f6b315.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.