CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJan Kasprowicz

Jan Kasprowicz · Vanguardias / s. XX

Hagar

polaco

II.

HAGAR.

Czemu, samumie, tak wiejesz?

Czemu, ty słońce, tak świecisz,

Ogniste?

Z każdym oddechem w łono żar mi lejesz;

Każdym promykiem ogień w wnętrzu niecisz,

A oczy moje ćmą zachodzą, mgliste,

Choć w okół światło rzęsiste

Siejesz.

Warg mych kwitnące te róże,

Z których on, mawiał, pił miody,

Spieczone;

Wyschły tych piersi pełne niegdyś kruże —

Ach! kroplę wody! ach! kropelkę wody,

Nim skończy dziecko, nim na wieki spłonę,

Na wieki oko znużone

Zmrużę.

O Mamre, gaju uroczy!

Gdzie on swe rozbił namioty

Płócienne;

Gdzie zdrój się rzeźwy srebrną falą toczy,

Gdzie się w cieniste wiążą liście sploty,

Gdzie piersi chłodzą powiewy wpółsenne,

Nie bije słońce płomienne

W oczy.

Gdzie piasek stopy nie piecze,

Gdzie trawa miękkie kobierce

Zaściela!

Gdzie w barwach toną wszystkie zmysły człecze;

Gdzie się upaja, gdzie usypia serce

Od tych zapachów, od tego wesela,

Co z mirr, co z nardu ach! ziela

Ciecze...

We śnie obwisną ramiona,

Głowa mi na bok opadnie

W snu chwili;

We śnie, gdy dusza z rajskich marzeń kona,

Gdy wszelka siła omdlewa bezwładnie —

Warga swój kielich płonący rozchyli

I... sen uleci motyli

Z łona.

To on! to słodki! to drogi!

W usta całunku mi wciska

Jagody!

W czar się rozpływa rubin, w czar przebłogi,

Aż tu! do serca, winny zdrój mi tryska —

Ach! kroplę wody! ach! kropelkę wody,

Nim w spiece wyschnie szpik młody

Srogiéj.

To on! to miły! to luby!

Wsuwa mi ramię pod szyję

I budzi!...

To on! to sprawca szczęścia i mej zguby

U szyi wieńcem — nie! wężem się wije,

Pas z biódr mi zrzuca, piersi wargą brudzi

I miłosnymi mnie łudzi

Śluby.

Z słów jego jaka opiłość!

Jakie mnie szumy mirtowe

Rozpieszczą!

Nie! nie! nad mirtu szumiącą pochyłość —

Nie! nad te palmy, co wyniosłą głowę

Poddają wiatrom i, ich słodkim dreszczom

Uległszy, słodko szeleszczą,

Miłość!

Blask tego żaru, co w ciemię

Raził mą duszę, nad rzeki

Głąb jasną —

Ponad ten Nil mój, który w ciszy drzemie,

Gdzie kraj ten piękny, ach! a tak daleki,

Jaśniejsza miłość... Ojczyzna za ciasną —

Dla niej rzuciłam swą własną

Ziemię.

Niecny! niewierny! niewdzięczny!

Z dziecięciem wygnał mnie z domu

W pustynię...

Pójdę!... Faraon tłum ma stutysięczny,

Złociste zbroje, miecze, jak błysk gromu,

A każden z mężów, lew, ze siły słynie,

Ryś, co zdobyczy nie minie,

Zręczny.

Wpadną na wszystko, co żywe,

Na stada owiec, na sługi,

Jak wały,

Jak burze, strojne w gromów jasną grzywę;

Zetną gaj cudny, spalą pszenne smugi

I krwi czerwonej wydepcą kanały —

Serce mi pęka w kawały,

Mściwe!

Lecz kędy?... Piasku ach! fale

I niebios szkliste wokoło

Pogody!

Śmierć! śmierć w tym piasku! Śmierć w nieba krysztale,

Suchym, jak pierś ta, spiekłym, jak to czoło —

Ach! kroplę wody! ach! kropelkę wody!

Nim się, jak głogu jagody,

Spalę.

Ra! Ra! ty królu nad króle!

Boże nad bogi! zwróć ku mnie

Swe uszy:

Pomścij! o, pomścij srom mój, a skończ bóle!

Idź i bądź jemu, czem mnie jesteś, tłumnie

Gdy rzucasz strzały, raniąc mnie w tej głuszy,

Że oczy z strasznych katuszy

Tulę.

O nie! powstrzymaj swe siły,

Wszystkie je w piersi wbij moje,

Odwieczny!

Niech się rozprysną blasków wrzące bryły,

Niech płyną chłodu szeleszczące zdroje —

Tak! niechaj schłodnie, zgaśnie żar słoneczny,

Gdy w sen się złoży bezpieczny

Miły.

Nie mogę patrzeć z żoroty,

Jak ta dziecina zamiera

Bez winy!

Przekleństwo ojcu!... przekleń... Nie! namioty

Niech mu jedwabne ranek rozpościera,

Niech z gron mu winnych słodkie sączą płyny,

Gdy się przebudzi jedyny,

Złoty.

Sigue explorando

Por su autor
Jan Kasprowicz · 360 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Głupi tylko ma pewnośćHajs marony! →

Expediente

Autor
Jan Kasprowicz
Título
Hagar
Lengua
polaco
Época
Vanguardias / s. XX
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-hagar--jan-kasprowicz-c10fe2
Cita recomendada
Jan Kasprowicz, «Hagar», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-hagar--jan-kasprowicz-c10fe2.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.