CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaZofia Trzeszczkowska

Zofia Trzeszczkowska · Modernismo

Grusze (Trzeszczkowska, 1913)

polaco

Idę polem, idę miedzą,

Siatka miedz mych na obszarze;

Na nich stare grusze siedzą,

Stare starych łanów straże.

Ongi jakieś dobre dusze

Zasadziły pionki młode,

By roboczy lud w posusze,

W skwarach cienia miał ochłodę.

Biegły lata niby rzeki,

Pod rozrosłe grusz korony

W bujne deszcze, w letnie spieki

Biegł się chronić lud znużony;

O sadzących snuł powieści,

O tych ludziach dobrej wiary:

Rzekłbyś dotąd, iż szeleści

Drzewo za nich pacierz stary.

Miła skroni spracowanej

Ta ochłoda w cieniu drzewa,

Och, bo jakże nasze łany

Krwawym potem was się zlewa!

A więc chwała każdej dłoni,

Jeśli skroniom pracownika

Da cień, co je w skwar osłoni

Lub napoi go z ponika:

Lecz gdy w burzę kto się chroni

Pod gałęzi gęstym splotem,

Lotny piorun za nim goni

I ognistym razi grotem.

Znać potomek starej Litwy,

Ongi czciciel perkunowy,

Ma już zakon z pola bitwy

Nie unosić trwożnie głowy.

Ileż ruin ten zakątek

Zasypało... ile zwalisk!

Chcesz do świeżych dojść pamiątek —

Szukasz niby wykopalisk.

Gdzie kościelne grały dzwony,

Dzisiaj puszczyk huka z wieży,

Stary cmentarz wieki czczony

W rumowiskach, w chwastach leży.

Racicami bydląt zryty,

Z pod piołunów, z zielsk pokrowca

Rozbitemi grobów płyty

Skargę wznosi do wędrowca.

A i w ludziach takież zmiany —

O kurhanach ledwie wiedzą...

Lecz też same szare łany

I też grusze na nich siedzą...

I nim przyszłość rylcem swoim

Nowych dziejów kartę spisze,

Zanim życie bujnym zdrojem

Zdoła wpłynąć w to zacisze,

Stare grusze, te strażnice

Ocalałe śród zgliszcz ziomków,

Pomną ziemi tej dziedzice

I wołają na potomków

Pieśnią dziwną — o skrzydłaczach,

Co krwawemi świecą blizny,

I smutniejszą — o tułaczach

Nie mających ojcowizny...

Idą lata, lata płyną,

Zapadają w martwe głusze;

Nad uśpionych rzesz drużyną

Szepcą pacierz stare grusze.

Wiosną całe w biel odziane,

Latem w zieleń aksamitną,

Przy pszczół brzęku zadumane

Stare grusze rosną, kwitną.

A tak świeże ich zielenie,

Tyle mocy w liści szumie...

Może przyjdzie pokolenie,

Co w nim Ojców głos zrozumie?

Sigue explorando

Por su autor
Zofia Trzeszczkowska · 45 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Głos (Baudelaire, 1894)Harmonja wieczorna (Baudelaire, 1894) →

Expediente

Autor
Zofia Trzeszczkowska
Título
Grusze (Trzeszczkowska, 1913)
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-grusze-trzeszczkowska-1913--zofia-trzeszczkowska-272aee
Cita recomendada
Zofia Trzeszczkowska, «Grusze (Trzeszczkowska, 1913)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-grusze-trzeszczkowska-1913--zofia-trzeszczkowska-272aee.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.