Byłem oycem nie dawno, dziś nie mam nikogo,
Coby mię tak zwał: takem w dzieci zniszczał srogo.
Wszytkie mi śmierć pożarła: iedno śmierć połknęło,
Haftkę lichą połknąwszy, tak swóy koniec wzięło.
Poetósfera › La Biblioteca › Jan Kochanowski
Jan Kochanowski · Renacimiento
polaco
Byłem oycem nie dawno, dziś nie mam nikogo,
Coby mię tak zwał: takem w dzieci zniszczał srogo.
Wszytkie mi śmierć pożarła: iedno śmierć połknęło,
Haftkę lichą połknąwszy, tak swóy koniec wzięło.
← Epitafium Wysockiemu (Kochanowski, 1883)Epitaph: Dziecięciu (Kochanowski, 1803) →
ws-pl-epitaph-dziecieciu-ii-kochanowski-1803--jan-kochanowski-ed2271Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.