CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaQ4403576

Q4403576 · Modernismo

Elegia księżyca

polaco

O mój Stwórco! za cóż dłoń mnie twoja karze?

Czemum nieszczęśliwy bardziej nad nędzarze?

Wolałbym być sługą na razowym chlebie,

Niżli królem nocy na wysokiem niebie,

Wolałbym na ziemi torbę, kij, łachmany,

Niż tu siedzieć płaszczem srebrnym przyodziany,

Wolałbym w szynkowni od zaduchu kichać,

Niż tu cudną wonią kwieci-gwiazd oddychać!...

Wieczny Sędzio! kiedyż lepszy los mnie czeka?

Na mnie i pies każdy i wieszcz każdy szczeka,

Wszyscy co niekiedy rym przypadkiem złapią,

Co chcąc wzruszać serce, uszy tylko drapią,

Myślą, że im wtóry do ich skomleń nucę,

Lub że dobrodusznie wraz z nimi się smucę.

Bladym, prawda, ale nie z bólu lecz z złości

Na tych wszystkich beksów wszystkich tych ichmości,

Co mnie, ile razy noc rozjaśnię ciemną,

Nudzą jakby zjedli beczkę soli ze mną.

Czasem przyjdzie taki na którego czole

Dostrzedz mogę z góry boską aureolę,

Pieśniarz namaszczony! Taki gdy zaśpiewa

Blask mój czyściej, żywiej na świat się rozlewa.

Ale nim się kiedy taki piewca zjawi,

Tysiące miłych krzykaczów dni me truje, krwawi,

Bo niezmiernie mnożny jest ten ród próżniaczy,

Lat nieurodzajnych nie ma na bazgraczy.

Drżę co noc, gdy śpieszę przez niebiańskie krzaki,

By mnie nie napotkał gdzie krzykała taki.

Ah!... znów jeden... patrzcie!... jak skrzydła wiatraka

Tak bujają małpie ręce nieboraka,

Zda się, że je cisnąć chce za dziesięć płotów,

Biedny! nie ma kogo objąć w nie — a gotów!

Wzdycha jako cygan kiedy dostał kije,

Żyły mu nabrzmiały, serce strasznie bije,

Błaga mnie, bym zajrzał do jego jedynej,

Jak tam ona pędzi wieczorne godziny...

Ha, cóż?... zajrzę!... Bratku! twa gołąbka miła

Właśnie chwilę temu głowę w piec włożyła,

Chcąc ukradkiem dobyć kartofel pieczony,

I na węgiel spiekła swą twarz z prawej strony,

Teraz płacze głośno i grymasy stroi,

Gęba jej skrzywiona bardzo — godna twojej...

No! wiesz coś chciał wiedzieć, a więc ruszaj dalej,

Niech cię djabli porwą albo piorun spali!

Sigue explorando

Por su autor
Q4403576 · 74 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Do VörösmärtegoJak się Madyar bawi (wyd. 1882) →

Expediente

Autor
Q4403576
Título
Elegia księżyca
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-elegia-ksiezyca--q4403576-075087
Cita recomendada
Q4403576, «Elegia księżyca», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-elegia-ksiezyca--q4403576-075087.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.