CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaMieczysław Romanowski

Mieczysław Romanowski · Romanticismo

Dzieweczka (Romanowski, 1863)

polaco

Kiedyż na te popioły i kości

Zmartwychwstania anioł z niebios zleci?

Polsko święta kapłanko wolności,

Podająca pod nóż twoje dzieci,

Kiedyż lud twój sztandary rozwinie? —

Ach! ty żyjesz krwią co z ciebie płynie!

Niech z krwi twojej świat umywa ręce

Jako Piłat z Chrystusa.... Wstyd ludom!

Ile kroć ty jękniesz w krwawej męce,

Tyle kroć ty bliższa Bogu, cudom,

Co podnosząc ciebie świat przerażą....

Oto stoisz znów z skrwawioną twarzą!

Od Powązek lud powracał z krzyżem,

Kędy odniósł na spoczynek brata,

I grób darniem obłożył mu świeżem

Za spędzone na Sybirze lata; —

Tam nań śniegi i zamiecie wiały,

Tu mieć będzie bluszcz i jaśmin biały.

Starcy pacierz szeptali, kobiety

Wiodły dzieci, a młodzież gorąca

Szła dumając: rychło na bagnety

Dadzą hasło?.... rychło trąba grzmiąca

W bój powoła? Tak szli ku kolumnie,

A z kolumny Zygmunt patrzał dumnie.

Tu stanęli, a dzieweczki trawę

Rwaną z grobów między lud rozdały

Na pamiątkę krwi, co już w murawę

Porastała. Aniołeczek biały

Jedna klękła złożywszy rączęta,

I poczęła: „Zbaw nas Matko święta!“

Oczętami, co gwiazdkom podobne

Utonęła w niebiosa błękitne.

A lud patrząc na to dziewczę drobne

Kląkł, jak kłosy uklękają żytne

Gdy zachodni wiatr przeciągnie łanem;

Tak lud ukląkł na rozmowę z Panem.

I rozpoczął pieśń, a Bóg jej słucha;

Carski wódz jej słucha przerażony.

Bóg ludowi łaską krzepi ducha,

A wódz zbrojne stawia bataljony:

„O! nim przebrzmi — rzekł — ta pieśń złowroga,

Nim Bóg miecz im da, uprzedzę Boga.“

I wnet rzeszę modlącą Moskale

Rotowemi powitali strzały.

Warczą kule, krew jakby korale

Z piersi na bruk rozlewa się biały —

Jedni giną cicho, drugim z łona

Płynie razem pieśń i krew czerwona.

Starców zapał unosi, spokojna

Młodzież śmierci upada w ramiona.

Patrz ty carze, jak rzesza niezbrojna,

Jak w moc Boga wierzący lud kona!....

Ludzie giną, a dzieweczka stoi

Cicha, w jasnej niewinności zbroi.

I na kule czeka co jej braci

I siostrzyczki porywały w koło.

Wie, że Polsce Bóg jej krew zapłaci

Więc chce zginąć; a wódz sroży czoło,

Woła gniewny: „Ten lud kul nie czuje —

Niech go jazda końmi roztratuje.

Więc konnica na klęczących goni,

Rąbie starców głowy, kłuje dzieci.

A dzieweczka śród połysków broni

Stoi, lecz już żołdak na nią leci:

„Jezus-Marja!“ krzyknęła i czeka,

Lecz się w konia patrzy, nie w człowieka.

I pewniejsza że swemi oczyma

Rychlej czucia dopatrzy w zwierzęciu.

Ostrogami party koń się zżyma,

Skacze z jezdcem w bok, a szabla w cięciu

W głaz uderza;.... z szabli skry czerwone

Nad dzieweczką zbiegły się w koronę.

Tak o Polsko! i od twego łona

Bóg odwróci rychło ostrza mieczy.

I ty Polsko, staniesz podniesiona

Na szatanie, co cię dziś niweczy,

I ty głowę zetrzesz mu zdradziecką,

Ale czystą bądź jako to dziecko.

1861.

Sigue explorando

Por su autor
Mieczysław Romanowski · 111 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Dziaduś (Romanowski, 1863)Dzikie sny (Romanowski, 1913) →

Expediente

Autor
Mieczysław Romanowski
Título
Dzieweczka (Romanowski, 1863)
Lengua
polaco
Época
Romanticismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-dzieweczka-romanowski-1863--mieczysaw-romanowski-7ac8b0
Cita recomendada
Mieczysław Romanowski, «Dzieweczka (Romanowski, 1863)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-dzieweczka-romanowski-1863--mieczysaw-romanowski-7ac8b0.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.