Zżymał się, gniewał, przeklinał złe czasy,
Pewien młody pasażer w coupé pierwszej klasy,
Zaś stryjek pasażera, siedząc w klasie trzeciej
Mówił, że powodzenia gwiazda wciąż mu świeci.
Rzekł na to współpasażer sprytny Jojna Sztylet:
— Traci ten, co zadużo wydaje na bilet,
A kto zaś tanio jeździ, to taka osoba
Będzie mogła wciąż jeździć jak jej się spodoba.