Nie zawżdy piękna Zofija!
Róża kwitnie i lilija;
Nie zawżdy człek będzie młody,
Ani tej, co dziś, urody.
Czas ucieka jako woda,
A przy nim leci pogoda
Zebrawszy włosy na czoło;
Ztąd jej łapaj, bo w tył goło.
Zima bywszy zejdzie snadnie;
Nam gdy śniegiem włos przypadnie,
Już wiosna, już lato minie,
A ten z głowy mróz nie zginie.