Prawda, sędzia, bych ja był od dekretu twego
Apelował, kiedyś mię do trunku dobrego
Skazał, nie dopuściłbyś w on czas był ruszenia.
Ja też to czując dobrze, użyłem buczenia
Na cię i na się, do dna każdąm wyprawował:
Bodajżeś na długi czas za mną tak skazował.