Niefrasuy sobie przyiacielu głowy,
Chociaś zawiedzion omylnemi słowy.
Poczekay ieszcze, a przypatrz się pilnie,
Jeśli prawdziwie, czy mówią omylnie,
Ze białogłowy na to się ćwiczyły,
Aby nas za nos prostaki wodziły.
Ja nic nie twierdzę, ale mi ty powiesz,
Kiedy się też sam pewney rzeczy dowiesz,
A ia przestanę na twoim wyroku,
Jako mam trzymać o tey kości z boku.