Mało na tem, że moje fraszki masz pisane,
Lecz je chcesz Mikołaju! mieć i drukowane —
Ku czci, czu hańbie mojej? — cóż, nie wierzysz temu,
Żeś i sam w nich? ba jesteś, ju wierz słowu memu.
A tak rozmyśl się na to, trefnoli to będzie,
Gdy we fraszkach kasztelan drukowany siędzie?
Jać wytrwam, choć mię będą fraszkopisem wołać,
Bom nie mógł ani bojom ani mężom zdołać.