Mnie bogactwa, mnie złoto, mnie jedwabne ściany,
Mnie nie garnie do siebie pałac murowany,
Ale chęć, ale miłość, kiedy w kim najduję,
Bądź z gmachu słomianego, ja go wnet miłuję.
A tak i ty bądź pewien mojej powolności. 5
Ponieważ żem ja doznał twojej uprzejmości.
I niechaj cię nie smęcą twoje nizkie progi:
Miewały takie domki w sobie harde bogi.
Też ci i ja nie zrównam połaćmi z bogatym,
Ale gdy cnota spełna, mnie jest dosyć na tym. 10
Bóg tak chce mieć, iż każdy człowiek różno chodzi,
Jeden wyższej niż drugi swoje ploty grodzi;
A przedsię i ubogi ma swe osiadłości,
Chocia na nim aksamit i atłas nie chrości,
Kiedy skromnie przyjmuje, a na tym przestaje, 15
Co ma od Boga, pompa u niego za jaje.