CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaAleksander Fredro

Aleksander Fredro · Romanticismo

Do lenistwa (1880)

polaco

O lenistwo! Bóstwo moje!

Dla ciebie lutnię nastroję,

Lecz by twych uszów nie dręczyć,

Cicho struny będą brzęczyć,

Cicho będę śpiewać,

Ale głośno ziewać.

O jak słodko zamknąć oczy,

I na czasy i na ludzi

A jeżeli nas przebudzi

Zgiełk żałosny lub ochoczy,

Drzemiąc zawsze, drzemiąc miło

Jakby nam się ciągle śniło,

Przez mgłę tylko w świat poglądać

I prócz łóżka nic nie żądać.

Zapamiętałe szaleńce,

Których łudzą sławy wieńce,

Którą durzą wszystkie chęci,

By po zgonie żyć w pamięci;

Jakąż korzyść stąd odnoszą,

Że ich imie wieki noszą?

Czy inaczéj nikną w grobie,

W sutéj marmurów ozdobie,

Jak ten, co bez znoju

W lubym żył spokoju,

Od prac się odsuwał,

Więcéj spał, niż czuwał

I którego wierzch mogiły

Gęste pokrzywy okryły?!

Szaleńce zapamiętałe!

Znoście trudy,

Niech was wielbią płoche ludy,

Niech śpiewają waszą chwałę,

Ja wam wcale nie zazdroszczę,

Pogrobowych praw nie roszczę,

Nie dwa wieki, lecz dwa lata

Czy mieć będę cześć u świata,

Myśli mojéj dziś nie troszczę;

Nie chcę laurem skroni zdobić...

Dla mnie szczęściem nic nie robić.

Ciszéj zuchwalcze, wstępując w podwoje,

Gdzie spoczynek zaległ święty,

Gdzie ruch pełza, trud wyklęty.

Złóż przed progiem miecz i zbroję,

Rozpuść lutni dźwięczne stroje,

Krok po kroku czołgaj z cicha,

A pierś zwolna niech oddycha.

Tu Bóstwo leży w pachnącym obłoku

Po sto lat na jednym boku,

Przy niem Plotka zezowata

Wianki splata i rozplata,

Daléj obżarstwo głaszcząc się po brzuchu

Z ostatnim kęsem usypia na puchu;

A nudów wkoło gromady ospałe

Ziewają hymny lenistwu na chwałę.

Nie ujrzysz u nóg ołtarzy

Żadnéj strupieszałej twarzy,

Jaką wędzą gabinety;

Ni wpół żyjące szkielety,

Dzielne niegdyś Marsa syny

Nie kwęczą strojne w wawrzyny;

Lecz jak z jednego zawodu

Potężnego ujrzysz rodu

Kapłanów tysiące,

Nozdrza sapiące,

Pyski nadęte,

Tłuszczem wytarte,

Oczy przymknięte,

A gęby otwarte.

Chwała Bóstwo! Chwała tobie!

Ciebie widać w ich osobie!

Niech w szaleństwie, niech w zapale

Inni krwawe Bogi głoszą,

Ja z mnichami ciebie chwalę,

Służyć tobie jest rozkoszą.

Ręka czasu wszystko zmienia

Do zatraty, do zniszczenia;

Wszystko jedną pędzi drogą,

Lecz ołtarze twojéj chwały

Razem z światem będą trwały,

Z światem tylko zginąć mogą.

Sigue explorando

Por su autor
Aleksander Fredro · 191 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Do L.Do M*** (Fredro) →

Expediente

Autor
Aleksander Fredro
Título
Do lenistwa (1880)
Lengua
polaco
Época
Romanticismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-do-lenistwa-1880--aleksander-fredro-1305c1
Cita recomendada
Aleksander Fredro, «Do lenistwa (1880)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-do-lenistwa-1880--aleksander-fredro-1305c1.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.