Tobie, zacny Biskupie, tobie, ieśli komu,
Ten piękny kleynot służy cnych habdanków domu.
Bo ty służąc oyczyznie przodków swych przykłady,
Nie pierścień, aleś wszytki wylał swe pokłady.
Prze sławę domu swego, prze pożytek rzeczy
Pospolitey, którą ty zawżdy masz na pieczy,
Ciebie Posłem Papieskie pałace widały,
Ciebie Rzesza, i uszy Cesarskie słuchały.
Swieżo i Król Francuski sławny, z którey strony
Przywiodłeś nam Monarchę pod zimne Triony,
Miey tedy dziś i dziękę, Biskupie cnotliwy,
Ześ pospolitey rzeczy służyć tak chętliwy,
Lepiey tym dom swóy zdobisz, niżby wsi skupował.
Bo kto dobry, nad złoto sławy nie szacował?