Gościu, własną twarz widzisz przeważney Didony,
Obraz pozorny, obraz pięknie wystawiony.
Takam była: ale myśl różna od tey sławy,
Która mię zła potkała za niechwalne sprawy.
Bom Eneasza iako żywa niewidziała,
Anim w Troiańskie burdy Afryki poznała:
Ale uchodząc łóża Jarby srogiego,
Puściłam się na ostrość miecza śmiertelnego.
Kto cię na mię podburzył, Maro niechutliwy,
Ześ swym kłamstwem śmiał zelżyć żywot móy cnotliwycnotliwy?