Ani Ulisses ani Jason młody,
Choć o nich siła starzy nabajali,
Tak wiele ziemie snadź nie objachali,
Jako ty, który od tybrowej wody
Szedłeś Franciszku! przez różne narody
Aż tam, gdzie nigdy lata nie uznali
I ogniów palić ludzie nie przestali
Prze mróz gwałtowny i prze wieczne lody.
Więc i w to nie wierz, aby w tej krainie
Medea jaka i Circe nie była,
Któraby ludzi obracała w świnie;
Tak się tu dobrze druga wyćwiczyła,
Żeby tę samę co tak barzo słynie,
W niedźwiedzia Circę łatwie obróciła.