Nie uciekay przedemną dziewko urodziwa,
Z twoią rumianą twarzą moia broda siwa
Zgodzi się znamienicie: patrz, gdy wieniec wiią,
Ze pospolicie sadzą przy róży leliią.
Nie uciekay przedemną, dziewko urodziwa,
Serce ieszcze nie stare, chocia broda siwa,
Choć u mnie broda siwa, ieszczem nie zganiony;
Czosnek ma głowę białą, a ogon zielony.
Nie uciekay, ma rada: wszak wiesz, im kto starszy,
Tym, pospolicie mówią, ogon iego twardszy.
I dąb choć mieyscy przeschnie, choć na nim list płowypłowy,
Przed się stoi potężnie, bo ma korzeń zdrowy.