Day czegoć nie ubędzie, byś nawięcey dała,
Day czego próżno dawać potym będziesz chciała,
Kiedyć zmarski twarz zorzą, a gładkie zwierciadło,
Okaże to na oko, że cię siła spadło.
Już tam służyć nie będą te pieszczone słowa,
Stachniczku duszo moia: rychley, bądź mi zdrowa
Marya łaski pełna: a w ręku pacierze,
Na iakie przy kościele baba pieniądz bierze.
Teraz możesz lelią piękny włos otoczyć,
Teraz możesz zaśpiewać, możesz w tańcu skoczyć:
Pochwili prziydzie druga którą przeydziesz laty,
Rzeczeć, weźm ty kądziel: przystoyniey mnie z swaty.