Już dawno wlókł w pustyni świata
Skazaniec życie swe samotnie.
Tak wiek za wiekiem mknęły lata,
Toneły w przeszłość niepowrotnie,
Zmieniane jedne wnet drugiemi;
A on, panując nędznej ziemi,
Zasiewał złe bez przyjemności;
Misterne sztuki jego sidła
Nie spotykały przeciwności —
I czynność złego jemu zbrzydła.