Już wchodzi; kochać świat gotowa
Dusza — dla dobra w nim otwarta;
I myśli: oto! chwila nowa,
Przyszłość w niej cała jest zawarta!
I uczuł w sercu duch zuchwały
Niemiły dreszcz oczekiwania,
Strach niepewności oniemiały,
Jakoby w pierwszy raz spotkania:
Złe wróżby duszę mu zalały...
I wszedł do celi już nakoniec;
Przed nim — cherubin, raju goniec,
Obrońca jej i jej pociecha,
Koło niej stoi z czołem jasnem
I nie po ziemsku się uśmiecha
I ją osłania skrzydłem własnem...
I promień światła anielskiego
Oślepił nagle wzrok nieczysty,
Zamiast witania uprzejmego —
Zawołał anioł uroczysty: