CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaEugeniusz Małaczewski

Eugeniusz Małaczewski · Vanguardias / s. XX

Czasy idą

polaco

Idzie do Świata wiek Parakleta

drogami wojen, szlakami burz,

niby wspaniały boski kometa,

z obliczem słońca a w szatach zórz,

Idzie do Polski wiek Parakleta,

czasy nastają, zbliża się cud...

Jest gdzieś u naszych dziejowych wrót:

Wódz — Mąż Narodu — Harfiarz — Poeta.

Czterej Wieszczowie zesłani już,

jakoby czterej Ewangeliści.

A teraz — Piąty z wojen i burz

nadejdzie w słowie, jak w wichrach z liści

i Polskę słupem słowa zamiecie,

Naród pożarem Ducha oczyści

i Sławą wielką pójdzie po świecie.

Wieszczów z Nim czterech złączy się duch,

czynem wyrośnie nad bohatery

i ziemi nada słoneczny ruch.

A imię Jego: CZTERDZIEŚCI CZTERY.

O, Sztuko polska, zawczas się kórz:

tyś potargała tę złotą nić,

co pozostała ci po Norwidzie.

Sromotę kryjesz girlandą róż,

a w obcym chadzasz wśród nas bezwstydzie,

chcesz jeno u-żyć, ale nie żyć.

A Wieszcz Twój Piąty z wojen i burz,

Twój Król i Sędzia już idzie... idzie...

wrychle do twoich zapuka wrót...

Narodzie Polski — słuchaj a patrz,

wrychle się stanie w łonie Twym cud.

Wódz Twój podchodzi już do Twych wrót,

by czynem wyrość nad bohatery

i w szlachtę ducha wszystek Twój Lud

przemienić.

Słuchaj, co śpiewa wiatr,

lecący Wisłą od gór, od Tatr, —

słuchaj, co szumi gwar Twoich miast

i patrz, co wieczór, w bezdenność nieb:

zrodzi się gwiazda nowa wśród gwiazd,

Bohater wstanie nad bohatery —

mieczem podzieli i da Ci chleb,

a imię Jego: CZTERDZIEŚCI CZTERY...

O, Wielki Boże, coś Żydom rzekł,

że, gdy się Tobie już sprzeniewierzą,

to od Północy wywiedziesz Twój

Naród, co wzniesie chorągiew swą

wysoko, idąc w zwycięski bój, —

widzę o, Panie: zbliża się wiek...

Możni tej ziemi w gruzach już leżą

i własne ścierwo na szczątki rwą.

Idzie już ku nam wiek Parakleta —

czasy nastają — zbliża się cud —

jest gdzieś u naszych dziejowych wrót:

Wódz — Mąż Narodu — Pieśniarz — Poeta.

— Wierzę w to, Panie, jak w to — żeś jest.

A słudze Twemu, co pada w proch

za jego wiarę, i dreszcz, i szloch,

daj moc i władzę nad księstwem słów,

ażebym słowem sprawował Chrzest,

jak żywem źródłem żywota wód, —

aby na puszczy rozbrzmiał mój głos:

„Prostujcie ścieżki, już idzie ów,

„który policzy wam każdy włos...

„słuchajcie... może puka do wrót...“

Sigue explorando

Por su autor
Eugeniusz Małaczewski · 29 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Astry (Małaczewski)Dziewiąta fala Chrobrego →

Expediente

Autor
Eugeniusz Małaczewski
Título
Czasy idą
Lengua
polaco
Época
Vanguardias / s. XX
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-czasy-ida--eugeniusz-maaczewski-9cf542
Cita recomendada
Eugeniusz Małaczewski, «Czasy idą», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-czasy-ida--eugeniusz-maaczewski-9cf542.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.