CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaMikołaj Biernacki

Mikołaj Biernacki · Modernismo

Co nadto to niezdrowo

polaco

Lucyper bojąc się wściekle,

Ażeby zarozumiali

Nie byli nadto zuchwali,

Gdy kiedyś zasiądą w piekle;

Gromi kuszących szatanów.

— Rozpuściliście tych panów,

Mówi; daję na to słowo.

Toż im tu rady nie damy,

Jeśli ich nie powstrzymamy.

Co nadto, to niezdrowo.

Pójdziecie więc do klijentów,

Przedewszystkiem do doktora,

Który nie dawniéj jak wczora

Zabił aż czterech pacjentów.

Jak się na ludziach zaprawi,

To nas tu wszystkich wydławi.

Dacie mu odemnie słowo,

Że gdy tak będzie truł chore,

W piekle patent mu odbiorę.

Co nadto, to niezdrowo.

Do malarza, bez urazy,

Powiecie: malujesz ładnie,

Ale i zdzierasz szkaradnie.

Pasjami lubię obrazy;

Lecz gdy słyszę taką cenę,

Tracę do malarstwa wenę.

Dajcie mu odemnie słowo,

Że pyszni, w piekle altany,

Malują, szyldy i ściany.

Co nadto, to niezdrowo.

Niech jeden muzyka złaje,

Który w tym miesiącu szósty

Miał już z rzędu koncert pusty,

I dziś znowu koncert daje.

Czy sądzi, że nas tem wzruszy.

Jak nam tak nabębni w uszy?

Niech mu da odemnie słowo,

Że w piekle za takie drwinki

Zapędzam do katarynki.

Co nadto, to niezdrowo.

W teatrze, niech powie który,

Że przez grzeczność, artystami

Zwie ich świat, miast aktorami.

Nieznają się na tem gbury!

Że bywają królmi w budzie,

Myślą, że już wielcy ludzie!

Niech im da odemnie słowo,

Że w piekle im grać pozwolę

Tylko w stajni, lub stodole.

Co nadto, to niezdrowo.

Belzebubie! tyś najmędrszy,

Idźże zaraz do krytyków,

Do tych dziobiących indyków,

Ród to zdawna najzaciętszy.

Boję się, by w piekle, potem,

Nas nie obrzucali błotem.

Dajże im odemnie słowo,

Że tego co ogół głuszy,

Ubieramy w ośle uszy.

Co nadto, to niezdrowo.

Jeszcze jeden krok konieczny;

Ja towarzyską ogładę

Niezmiernie wysoko kładę.

Względem kobiet jestem grzeczny.

Są, co je traktują sobie

Jak panienki w garderobie.

Dajcież tym odemnie słowo,

Że za nieobyczaj — z miasta,

Psami wyszczuwam — i basta.

I poleciały szatany...

Lucyper zażył tabaki,

Teraz, mówi, z miesiąc jaki

Będę mniéj zdesperowany.

Choć pewny nie jestem, bo to

Trudna jest sprawa z głupotą.

Daję na to moje słowo.

W mądréj, w mądréj jakiejś głowie,

Urodziło się przysłowie:

Co nadto, to niezdrowo.

Sigue explorando

Por su autor
Mikołaj Biernacki · 67 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Co ja zrobię z moim synem!Czas płaci czas traci →

Expediente

Autor
Mikołaj Biernacki
Título
Co nadto to niezdrowo
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-co-nadto-to-niezdrowo--mikoaj-biernacki-6e2559
Cita recomendada
Mikołaj Biernacki, «Co nadto to niezdrowo», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-co-nadto-to-niezdrowo--mikoaj-biernacki-6e2559.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.