Męża dobrego, Kirnie, strasznie gnębi nędza,
Gorzej, niż ciężka zmora, niż starości jędza.
By przed nią uciec, rzuć się w ocean głęboki,
Albo w przepaść bezdenną ze skały wysokiej.
O, bo człowiek ubogi, niedolą znękany,
I ręce ma związane i język spętany.