CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaBronisław Zawadzki

Bronisław Zawadzki · Modernismo

Chwilowe i wieczne

polaco

Dosyć już kobiet w życiu kochałem

O czarującej piękności

I wiele kropel miodu wyssałem

Z rozkosznej czary miłości.

Znam jej lubieżne, miękkie omdlenia,

Extazę niemą a głuchą

I znam jej pełne ogni natchnienia

Dające lot orli duchom.

Tyle już razy z rymów rzeźbiłem

Modele waszych uroków,

Lub zachwycenia siłą goniłem

W błękitnych fale obłoków.

W mych Beatryczy jasnym promieniu

Młodzieńcze nieciłem szały

I w każdem pięknych kształtów zjawieniu

Mieściłem swe ideały.

Lecz dziś te śrebrne księżyce zbladły

Na widnokręgu mych warzeń,

Laurowe wieńce bogiń opadły —

Jam nowych zapragnął wrażeń.

Aż ty stanęłaś niby zaklęta

Potęgą mego pragnienia,

Tak eteryczna, piękna i święta,

Jak moje ciche marzenia.

Postać twa cała w klasycznym stylu

Jest żywą pieśnią, jak ongi

Ta doskonała, ta piękna z Milo,

Której stawiano posągi.

Ciało twe z puchów tkane jedwabnych,

Jak rannej mgły smugi białe,

Rzuca promienie kształtów powabnych

Na moje oczy nieśmiałe.

Zamilkła pamięć przeszłych uniesień

I egzaltacyi niewczesnej,

A wszystek duch mój ku tobie rwie się

Na skrzydle natchnionej pieśni.

W tym rozmodlonym gubię zachwycie

Wszystko, co niegdyś kochałem,

By, jak Dant, nowe rozpocząć życie

Zwąc ciebie mym ideałem.

A jednak w głębi mam smętną wiarę,

Że i te lube sny miną,

I twej postaci rzeźbione czary

W rozbieżnej mgle się rozpłyną.

Bo niema kresu w świecie piękności,

Ale powabna ta Pani

W ciągle bogatszym wieńcu jasności

Zstępuje do serc otchłani.

Ani ja nie wiem, czy jutro może

Nie ujrzę formy cudniejszej

I czy sonetu w jej cześć nie złożę

O namiętności silniejszej.

Wszak arcydzieła tworzy natura

O każdej wieków godzinie,

Czy w górze błękit, czy mgli się chmura

Piękności świat nie przeminie.

I po nad nasze rymy plecione

Z misternej wyrazów tkanki,

I nad sonety czule kreślone

Na uwielbienie kochanki,

Snuje się w róże dzierganą wstęgą

Wielki poemat natury,

Kobiecych wdzięków cudny potęgą,

A brzmią mu wieczności wtóry.

Echo tej pieśni nigdy nie zginie,

Bo wiecznie tam niebios górą

Na słońc i czasów sennej ruinie

Żyć będą — Bóg i natura.

Bronisław Zawadzki.

Sigue explorando

Dónde vive
La Biblioteca

Expediente

Autor
Bronisław Zawadzki
Título
Chwilowe i wieczne
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-chwilowe-i-wieczne--bronisaw-zawadzki-495d26
Cita recomendada
Bronisław Zawadzki, «Chwilowe i wieczne», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-chwilowe-i-wieczne--bronisaw-zawadzki-495d26.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.