Niech się nikt z powierzchownej ozdoby nie sroży.
Brytan z srebrnozłocistej pysznił się obroży,
Zazdrościli koledzy wieczór, — patrzą rano:
Aż brytana za srebrną obróż uwiązano.
„Pyszńże się teraz, bracie“, do brytana rzekli.
Gryzł łańcuch nadaremnie, a oni uciekli.