CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJan Jaśkowski

Jan Jaśkowski · Modernismo

Błogosławieństwo polom

polaco

»Anioł wiosny skroń słodką wychylił nad śniegi,

»I wdzięcznie się rozśmiały nadwiślańskie brzegi;

»Pierwiosnek ubrał łąki — jabłoń, kwiat rumiany:

»O ślicznyś nad dziewicę, kraju mój kochany!«

Takąć piosnkę jaskółka, witając cię, śpiewa,

Tak ci bocian klekoce, tak ci szumią drzewa;

Takąć pochwałę wietrzyk rozgłasza po lesie:

Cóż stęskniony za tobą syn twój ci przyniesie!...

Że, nucąc, znalazł czasem pociechę w tej nucie;

Że, płacząc nie nad sobą, wzrósł w silne uczucie;

Że pragnie snem spokojnym zasnąć na twej grzędzie;

Pozwól, że polom twoim błogosławić będzie.

I w cytrynowych gajach, wśród nieznanych kwiatów,

Śniąc o jodłowych puszczach i woni bławatów,

Zanuci polskim niwom pieśń w dalekiej ziemi,

Bo je kocha — bo dumny — bo się szczyci niemi.

Nie kwitnie na nich wawrzyn, ni oliwne drzewa,

Ni pod jesiennem słońcem winograd dojrzewa;

Skądże nad skarb Ofiru — nad cedry Libanu

Jest z czego zwić koronę dla skromnego łanu?

Bo kiedy anioł śmierci z rozkoszy ogrodu

Wypędził pierwszych ludzi na ten padół głodu,

Rodzinne pola moje! was łaskawsze nieba

Uczciły przed wszystkiemi arcydarem — chleba.

Jak fale kołysane od morza do morza,

Łany złotej pszenicy i żelazne wzgórza,

Ciemne jodłowe lasy i zielone błonie,

Po którem dzwonią trzody i hasają konie.

Roje ciągnące słodkie soki dzięcieliny:

Otóż święta puścizna — skarb naszej dziedziny;

Polsko! pierwiastki pól twych, jak Abla niewinne;

A więc wam błogosławię, pola me rodzinne!

Błogosławiona wiosna, co was stroi w kwiaty;

I lato, które kłosom daje plon bogaty;

Jesień, która purpurą odziewa ogrody,

I zima, która wasze otula zarody!

Błogosławię potrzykroć tobie, światło dzienne,

Tobie, księżycu blady, i wam, mgły jesienne,

Wam, słodkie dżdże, majowe z ranną rosą społy,

Wam, wszystkie farby życia i woni żywioły.

O! i ty poczęta z śnieżnych Karpat łona,

Wisło! matko rzek naszych, bądź błogosławiona.

Ożywiaj zwiędłe trawki, a wdzięczni młodzieńce

Co rok rzucać ci będą świętojańskie wieńce.

Gdybym mógł orlem skrzydłem wzbić się pod obłoki,

Gdybym mógł zbadać przyszłość, otoczoną mroki,

Naprzód wam, nizkie sioła z słomianemi strzechy,

Głosiłbym, jak skowronek, rzewną pieśń pociechy.

Błogosławieni bowiem na wieki śpiewacy,

Których głos łzy osusza boleści i pracy,

Chwała słynnych niw naszych powiała na groby,

Więc i wam błogosławię, o piewcy żałoby!

Błogosławię... lecz skądże taka zmiana w nucie?...

Rwie słowa, mąci myśli, rozgorzałe czucie;

Dźwięk ostatni, dźwięk tęskny zdobędę na strunach:

Błogosławię tym, którzy śpią na tych zagonach!

A ty, drobna ptaszyno; co w górę się wznosisz

I jakąś smętną piosnkę na mogiły głosisz,

Zamilknij, zbierz twe siły i pod niebios progiem

Błogosławieństwo moje dośpiewaj przed Bogiem!

Sigue explorando

Por su autor
Jan Jaśkowski · 3 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Ballada jakich wiele (Jaśkowski)Mała chatka przy dolinie →

Expediente

Autor
Jan Jaśkowski
Título
Błogosławieństwo polom
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-bogosawienstwo-polom--jan-jaskowski-386223
Cita recomendada
Jan Jaśkowski, «Błogosławieństwo polom», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-bogosawienstwo-polom--jan-jaskowski-386223.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.