CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJan Chęciński

Jan Chęciński · Romanticismo

Beczka pacierzy — XIV

polaco

Gdy to mówiła w ufności prostaczèj

Ksiądz, abo pewny, że chora majaczy,

Wzrokiem izdebkę okalał po trochu,

Aż dojrzał w kącie beczkę pełną grochu,

Więc poszedł ku niej, lecz gdy spojrzał jeszcze,

Od stóp do głowy przejęły go dreszcze,

Stanął jaki wryty, sam sobie nie wierzy,

Bo w jego oczach, ten ogrom pacierzy,

Ów groch, ta miara pokutnego dzieła,

Powoli nikła, aż całkiem zniknęła...

Aż pochylony ponad całkiem pustą beczką,

Ujrzał, że tylko jedyne ziarneczko

Zostało na dnie, — i tajemną siłą

Jak brylantowy promyczek świeciło,

Jak drobna gwiazdka, którą odłączono

Od tych, co wdzięcznie u stóp Boga płoną.

Ksiądz przetarł oczy, jak gdyby był we śnie, —

Chciał spytać chorej... ale jednocześnie

Natchnieniem nieba do głębi przejęty,

Poznał w tem wszystkiem dzieło woli świętej,

Przeczuł znaczenie, — przeczuł prawdę całą,

Czemu to ziarnko samotne zostało?..

Więc wziął je w rękę, zabłysnął przed chorą,

Co się do nieba wybierała skoro,

I rzekł: — Gertrudo spojrzyj, — oto na dnie

Tej beczki, z ziarnek zebranych gromadnie,

Jedno zostało — a reszta przedemną

Zniknęła, władzą śmiertelnym tajemną,

Wiesz co to znaczy? — oto z twych pacierzy

Jeden był tylko zmówiony najszczerzej,

Jedną modlitwę, łzę, westchnienie może,

Z wiarą, miłością, w prawdziwej pokorze,

Wzniosłaś pobożnie przed oblicze święte

I jedno tylko zostało przyjęte.

O! wierzaj duszo, — łaski Zbawiciela,

Nie liczba wielka pacierzy udziela,

Ale uczucie, co z piersi grzesznika

Serdeczną skruchą niebiosa przenika!”

Matka Gertruda na ten głos kapłana

Zadrżała, — prawda dotąd nie poznana,

Stanęła jasno przed wzrokiem jej duszy, —

I już nie bojaźń piekielnych katuszy,

Ale żal szczery, pokora głęboka,

Łzę gorejącą wycisły z jej oka.

Toż przeczuwając, że w tej chwili skona,

Krzyż Zbawiciela objęła w ramionoramiona,

I zajęknąwszy — O! przebacz mi Chryste!”

Zgasła, i ziarnko znikło promieniste.

Kapłan uklęknął... a nazajutrz rano

Świeżą mogiłę piaskiem przysypano.

Takie podanie z ust ludu słyszałem,

I takie sercem oddaję wam całem.

A czyli matka Gertruda po zgonie

W błogosławionych znalazła się gronie,

CzypCzy piekło duszę pochłonęło biedną,

Sąd się człowieczy nie zgadzał na jedno...

Lecz Bóg w swych sądach łaskawszy niż ludzie,

Może przebaczył i matce Gertrudzie. —

Sigue explorando

Por su autor
Jan Chęciński · 14 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Beczka pacierzy — XIIICzy ja cię kocham (Jan Chęciński, 1901) →

Expediente

Autor
Jan Chęciński
Título
Beczka pacierzy — XIV
Lengua
polaco
Época
Romanticismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-beczka-pacierzy-xiv--jan-checinski-369887
Cita recomendada
Jan Chęciński, «Beczka pacierzy — XIV», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-beczka-pacierzy-xiv--jan-checinski-369887.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.